05.22
Ponad 5 miesięcy minęło od ostatniego posta. Niestety ostatnio mam mało czasu a i tematu żadnego ciekawego nie znalazłem. Samo blogowanie w dobie Twittera, jest już mniej atrakcyjne. Praktycznie Blip i Flaker pozwalają wyartykułować myśli z których nie powstałby sensowny post na 2000 znaków lub więcej. A propos Blipa, coraz bardziej skłaniam się w stronę Flakera, głównie z powodu ciągłych błędów 503, koszmarnego stronicowania i braku rozwoju API (razem z całym serwisem). Flaker może piękny nie jest, a jego nazwa odrzuca jak zawartość mieszkania Eda Geina, ostatecznie pełni rolę mikrobloga całkiem nieźle. Tyle mojego rantu n.t. Blipa.
Wracając do meritum tego posta: ‘Co tam ciekawego się stało przez te prawie pół roku?’. Niewiele, ale można opisać w kilku punktach:
stopeo.com – mój dreamhost ssie. „Ssie po same kule” jak to mawiali starzy górale. Aby poprosić o zmianę serwera, chciałem mieć dowód na niezwykle długie czasy generowania stron (do 51s. w przypadku fotospacery.pl!). Napisałem małe narzędzie które mierzyło te czasy, na które później, kilka osób wyraziło zapotrzebowanie. Przesiedziałem w weekend ~20h i tak powstało stopeo. Nawet zrobiłem screencast w j. angielskim (z moim akcentem to bardziej ‘engrish’ ale co tam):
fotospacery.pl – kupiłem sobie fajną zabawkę o nazwie Casio Exilim Pro EX-F1. Fajne to, bo nagrywa filmy w HD oraz w zwolnionym tempie (do 1200FPS) ale ostatecznie i tak jest używane jako aparat. Zdjęcia nim zrobione trafiają oczywiście na Flickr ale chciałem mieć własne miejsce do ich przechowywania. Dodatkowo w ramach spacery.net, zaczęliśmy chodzić po Warszawie, molestując różne jej fragmenty. Któregoś pięknego dnia, na Smashing Magazine ukazał się darmowy i całkiem sexy szablon do WordPress-a. Pogrzebałem, dodałem masowe wrzucanie zdjęć, importer z Flickr-a i zostało to ochrzczone fotospacery.pl (wcześniej był projekt ‘kamera’ ale na razie siedzi w zimnym kącie dysku o nazwie ‘do zrobienia’).
Na Stancji – ten projekt czekał od września zeszłego roku (tj. od momentu mojej przeprowadzki do ‘komuny’ trzyosobowej). Chodzi o proste zarządzanie budżetem (‘zrobiłem wspólne zakupy a teraz oddajcie mi siano’), harmonogramem (‘dzisiaj Ty myjesz kible’) oraz zadaniami (‘trzeba kupić papier toaletowy’). Prosty system dla studentów i wszelakich osób mieszkających w wspólnym domu. Jak na razie ustaliłem sobie deadline: koniec maja. Zobaczymy czy się wyrobię. Dam znać.
MicroNessy – wszyscy zadają mi pytania, co się z nią stało (Nessy to ona). Cóż, najpierw muszę pokończyć bardziej zaległe projekty, a potem przyjdzie czas i na nią. Może za miesiąc, dwa lub jak przejdę na emeryturę i będę się wylegiwał na Hawajach, otoczony przez grupę pięknych kobiet podających mi drinki. Ew. skończy jak oryginalna Nessy: ‘parę osób ją kiedyś widziało ale dowodów nie ma’.
To chyba wszystko. Stay tuned.
P.S.: Przed chwilą zauważyłem, że to jest setny post na tym blogu :) Stoooo laaaaat, stoooo laaaat etc… Z tej okazji strzelę sobie wieczorem jubileuszowego browarka ;) THX dla wszystkich czytelników, przyjemniej się pisze wiedząc, że te posty nie trafiają w /dev/null :)
Witam.
Fajny blog …przyjemnie się go czyta. Dobrze, że nie masz zamiaru go zamknąć :].
Jako student, czekam z zapartym tchem na “NaStacji” …ile to razy miałem wrażenie, że to jednak nie moja kolej była kupić cukier :D.
BTW Twój filtr adb jest najlepszy!
Pozdrawiam serdecznie
tm
W końcu jakieś konkrety:]
O fotospacery słyszę po raz pierwszy, ciekawy pomysł.
Mikroblogi typu blip są raczej uzupełnieniem bo im więcej subskrybujesz osób oraz tagów tym mniej do ciebie trafia.
Icee
Powiedz, że nie czytałeś tego posta ?
http://blog.posmyk.info/ile-mozna-stracic-oszczedzajac-na-hostingu-dlaczego-dreamhost-ssie/
@A.: Nie czytałem ;) Niestety z tego co doświadczyłem, na Dreamhoście są dwa wyjścia: trafiasz na fajny i szybki serwer lub (tak jak ja) dostajesz przeciążoną maszynę.