2008
09.12

   Wczoraj przeglądając gry na game.co.uk doszedłem do wniosku, że przydałoby się w końcu stworzyć jakąś wishlistę. Przypomniałem sobie o pewnym startupie o nazwie chce.to. Po chwili używania, zostałem pozytywnie zaskoczony. Pierwsze co mnie zaskoczyło to naprawdę ładny design (wg. mojego gustu). Serwis jest bardzo prosty i szybki dzięki czemu szybko stworzyłem własną wishlistę z pozycjami z kilku sklepów oraz podzieliłem się nią z znajomymi.

   Po tej zabawie, wdałem się w dyskusję z bartheq i Michałem n.t. przydatności tego serwisu. Ja twierdziłem, że jest bardzo przydatny a oni przeciwnie. Ich argumenty były brzmiały mniej więcej ‘I tak każdy serwis ma własną wishlistę‘, ‘Nikt mi nie kupi nic z tej listy‘ czy ‘Sam wiem co chcę kupić‘. Oto jak ja zbijałem te argumenty:

  • I tak każdy serwis ma własną wishlistę‘ – tak i potem mam listę na amazonie, game.co.uk, komputroniku, thinkgeek etc. Wolę to wszystko mieć w jednym miejscu
  • Nikt mi nie kupi nic z tej listy‘ – jeśli masz tam tylko obiektyw za >4000PLN to się nie dziw :P Istnieją też tańsze zabawki (ja przykładowo podzieliłem swoją chcęlistę na przedziały cenowe)
  • Sam wiem co chcę kupić‘ – ja też. Tyle że chcę zabawki na kilkadziesiąt tysięcy których za jedną wypłatę nie kupię ;) Dlatego mając taką listę, mogę sobie wybrać co sobie kupie w tym miesiącu

   Więc czy chce.to zyska popularność? Moim zdaniem tak. W końcu ile razy można dostawać prezenty które w ogóle nie są nam przydatne. Ile razy zastanawiamy się co kupić komuś na urodziny/imieniny/ślub (często z braku pomysłu na dobry prezent, kupuje się ‘zabawne’ gifty typu wibrator czy kajdanki z pluszem). Ja stałem się wiernym użytkownikiem i na pewno będę prosił znajomych o umieszczanie tam swoich pomysłów na prezent.

5 comments so far

Add Your Comment
  1. Czuję się w obowiązku także do Waszej dyskusji dołaczyć :)

    Zwłaszcza argument “Nikt mi nie kupi nic z tej listy” jest troszeczke odgórnym zakładaniem w stylu “i tak się nie uda”. A wiem, że już pierwsze prezenty z chcelist zostały kupione i wręczone. Na prawdę dużo radości daje zrobienie komuś prezentu, z którego się szczerze cieszy.

    Pozatym takie pytanie trzeba stawiać od razu w drugą stronę: “Ja nigdy nikomu z takiej listy nic nie kupie”. A czy na pewno? Myślę, że zarówno Bartheq i Michał chętnie przeglądali by listy znajomych przez urodzinami czy przed świętami. I o to nam właśnie chodzi :)

  2. Wojtek zapomnial dodac, iz mowiac, ze serwis ten nie jest przydatny mielismy na mysli swoje indywidualne przypadki. Ja odczuwajac potrzebe kupienia nowego kubka do herbaty, karty do aparatu, docka do iPhone’a czy innych rzeczy nie dodam ich do wishlisty i nie bede czekal do najblizszej okazji, przy ktorej ktos laskawy zdecyduje sie mi cos kupic, tylko kupuje to sam OD RAZU.

    W pracy kupujemy zbiorowo tylko prezenty na urodziny bo wtedy nawet 200zl na kilka/nascie osob to maly wydatek. Inne okazje takie jak mikolaj, boze narodzenie czy nikogo nie obchodzaca rocznica slubu odpadaja. Czy to oznacza, ze do nastepnego 18 lipca mam czekac na karte CF 8GB, ktora powiedzmy bedzie mi potrzebna za 2 tygodnie podczas wyjazdu? Odpowiedz jest prosta: NIE

    Wiem – jestem specyficzny. Zawsze bylem i zawsze bede, ale to nie przeszkadza innym w korzystaniu i cieszeniu sie z ww serwisu. Zycze wam jak najlepiej (:

  3. Czyli podsumowując, znajdą się czasem chwile kiedy i Tobie chce.to może być przydatne :)

    W moim przypadku, chcelista działa tak:

    1. Czasem dostaje prezenty i niespdzianki. Od brata, od dziewczyny itp. Ot tak. A zwłaszcza urodziny i świeta.

    2. Na swojej chceliście mam np. fotele do samochodu. Nie dlatego że spodziewam się je dostać – po prostu adres chcelisty umieszczam na stopce forum gdzie jest wiele osób które handlując częściami mogą ją przejrzeć. Jeśli ktoś takie fotele będzie miał, to znajdzie mnie. Czyli coś na styl ogłoszenia “kupie”. Tylko zamiast za każdym razem wpisywać je po różnych portalach dopisuje tylko do chcelisty.

    3. Część wpisów dodaje tylko po to by nie zapomnieć. Na prawdę. Nie mówie tutaj o gadżetach komputerowych, ale np. kiedyś usłyszałem o grze “Cashflow” od znajomego. Dopiero ostatnio znalazłem ją na jego chceliście i sobie przypomniałem że też kiedyś o niej myślałem, ale później zginęła w pamięci. Teraz chcąc sobie kolejną rzecz do zabijania czasu zdala od komputera zapewne poszukam tej gry.

    Wiem, że co osoba to inny styl życia, inny charakter. Ale myślę, że idea jest tak uniwersalna że każdy znajdzie dla siebie zastosowanie. Kwestia czasu :)

  4. PS. A jednym z ciekawszych sposobow na wykorzystanie chcelisty przez dziewczyny jaki dzisiaj usluszalem to okreslenie zestawu czekoladek jakie lubi najbardziej ;)

  5. bartheq: “nikogo nie obchodzaca rocznica slubu ”

    Aśka to ma z Tobą dobrze. ;]