2010
03.05

Ostatnie częste podróże koleją, spowodowały u mnie dłuższe przesiadywanie tylko z iPhonem w ręku. Szperając po AppStore oraz Touch Arcade znalazłem kilka gier, które mogą zainteresować innych. Odkryłem przy okazji technologię OpenFeint która jest odpowiednikiem Xbox Live! dla platformy Apple. Aplikacje które obsługują OF, mogą posiadać osiągnięcia za które dostajemy punkty, które są potem dodawane do naszego wyniku gracza, globalne rankingi, obsługę znajomych i wiele innych.

OpenFeint iTunes (Free)
Aplikacja pomagająca zarządzać swoim kontem OF. Codziennie informuje nas także o “darmowej grze na dziś”

Commodore 64 iTunes ($4.99) OpenFeint enabled
Emulator Commodore 64. Zawiera kilka klasycznych gier oraz pozwala dokupić kolejne za $0.99

Doodle Jump iTunes ($0.99)
Tak jak grę opisują autorzy, jest ekstremalnie uzależniająca… Prosta platformówka sterowana akcelerometrem a ile radości…

Minigore iTunes ($1.99) OpenFeint enabled
Znacie Crimsonland? Dodajcie kreskówkowy styl i wyjdzie wam Minigore

Trenches iTunes ($0.99) OpenFeint enabled
Alianci vs Naziści w wersji strategiczno-palcowej

Draw Slasher: Dark Ninja vs Pirate Monkey Zombies iTunes (Free) OpenFeint enabled
Ninja + Piraci + Zombie + Małpy? Wiem, że to brzmi dziwnie ale model przecinania przeciwników palcem jest dosyć przyjemny

Taka ilość gierek powinna Wam zająć trochę czasu :)

2009
06.18

   Dawno temu i nie prawda, napisałem n.t. mojego marzenia (w sumie przypomniało mi się o nim, po małej dyskusji na flakerze). Popatrzmy na to z perspektywy ~1.5 roku. Android wcale nie zaczął dyktować standardów, iPhone jest w “nowej” wersji (cudzysłów dodany w.g. mojego “widzimisie” i nie mam zamiaru na ten temat dyskutować), na arenę doszedł Palm (czy tylko ja myślałem, że on już nie istnieje?) z Pre. Pokładam wielkie nadzieje w Pre – pewnie ze względu na pisanie w JS, które bardziej mi odpowiada niż ObjC (no, bo na ile sposobów można zapisać wartość “prawda” boolean? “true”, “True”, “TRUE”? Okazuje się, że jeszcze pozostało “YES”). Powstał Titanium z Titanium Mobile, ale powraca do partyzanckiego stylu pisania aplikacji (“-Masz TextMate? -Tak -No to styka”). Niestety, to nadal nie jest moja idea.

   Wiem, że 1.5 roku to mało. Niestety patrząc z perspektywy czasu (większego niż te 1.5), czuję, że chodzimy w kółko. Wymyślamy nowe “rewolucyjne” narzędzia, języki i frameworki, które mają nam pomóc tworzyć aplikacje, aby potem o nich zapomnieć i zaczynać od nowa. Mówię o Ruby i RoR, Pythonie i Django (to akurat lubię), ActionScript i Flex/AIR, ObjC i Cocoa, JS+Python/Ruby i Titanium, JS w Palm Pre, Java w Androidzie, Silverlight, Delphi for PHP i nowej wersji Coda (i zupa też była za słona). Fajnie, powiedzmy, że jestem wymiataczem w Pythonie (którym nie jestem). I tak “my kung-fu is not enough”. Muszę nauczyć się frameworka, sposobu pisania i dobrych praktyk. Tak za każdym razem! Wiem, że trzeba iść z duchem postępu, ale jeśli ten duch nas źle prowadzi?

   Pisałem w wielu językach/frameworkach. Niektóre były łatwe i przyjemne (Flex, Django), więc przy nich zostałem. Wiem, nie jestem prawdziwym programistą, bo chcę iść prostszą drogą niż używanie motyli do kodzenia. Nie lubię emacs i vi, używam mcedit. Kupiłem MacBooka dla MacOS X, bo jest łatwiejszy w obsłudze. Wolę prawdziwe IDE zamiast TextMate. Wysyłam PIT przez internet, bo nie chce mi się iść na pocztę i stać w kolejce… KURWA czy tylko ja pamiętam teksty z Bajtka o tym jak komputery mają uprościć nasze życie? Czy tylko ja po przeczytaniu słowa “rewolucyjny” przechodzę do następnej pozycji w RSS? Czy tylko ja zamiast spędzać czas z prawdziwymi ludźmi, siedzę po nocach czytając dokumentację kolejnego frameworka? Marzenia nie umierają, ale często przygasają to tego stopnia, że o nich zapominamy i dalej żyjemy szarą teraźniejszością. Ech… miało być pięknie, a wyszło jak zwykle…

2009
06.08

iPhone to jednak świetna platforma do gier (mobilnych oczywiście). Czy jesteś w podróży, czy siedzisz na kibelku, jest się czym zająć. Ostatnio dorwałem trzy “nowe” gierki (nie kupuję ich często, więc dla mnie są nowe), które innym mogą się spodobać:

Need for Speed Undercover iTunes ($6.00)
Serię NFS zna chyba każdy. NFSU to 20 samochodzików, ich tuning, nitro, speedbreaker i świetna klimatyczna muzyka. Oczywiście sterowanie za pomocą dotyku i akcelerometru.
img_0007
img_0009

Rise Of Lost Empires iTunes ($4.99)
Warcraft II by Gameloft można powiedzieć ;) Piękna oprawa graficzna i co chyba najważniejsze, pierwsza prawdziwa strategia na iPhone.
img_0003
img_0008

Westbang iTunes ($0.99)
Pamiętacie Wild Gunman na NES (Pegasus)? Oto wersja na iPhone ;)
img_0001

Na dodatek jeszcze jedna aplikacja:

Bebot iTunes ($1.99)
Produkt dla bardziej muzykalnych albo początkujących muzyków. Taki Kaossilator w kieszeni. Dzięki obsłudze multitouch-a, można uzyskać ciekawe brzmienia.
img_0005

2009
05.22

weighted-companion-cube Ponad 5 miesięcy minęło od ostatniego posta. Niestety ostatnio mam mało czasu a i tematu żadnego ciekawego nie znalazłem. Samo blogowanie w dobie Twittera, jest już mniej atrakcyjne. Praktycznie Blip i Flaker pozwalają wyartykułować myśli z których nie powstałby sensowny post na 2000 znaków lub więcej. A propos Blipa, coraz bardziej skłaniam się w stronę Flakera, głównie z powodu ciągłych błędów 503, koszmarnego stronicowania i braku rozwoju API (razem z całym serwisem). Flaker może piękny nie jest, a jego nazwa odrzuca jak zawartość mieszkania Eda Geina, ostatecznie pełni rolę mikrobloga całkiem nieźle. Tyle mojego rantu n.t. Blipa.

Wracając do meritum tego posta: ‘Co tam ciekawego się stało przez te prawie pół roku?’. Niewiele, ale można opisać w kilku punktach:

2009-05-22_140347stopeo.com – mój dreamhost ssie. „Ssie po same kule” jak to mawiali starzy górale. Aby poprosić o zmianę serwera, chciałem mieć dowód na niezwykle długie czasy generowania stron (do 51s. w przypadku fotospacery.pl!). Napisałem małe narzędzie które mierzyło te czasy, na które później, kilka osób wyraziło zapotrzebowanie. Przesiedziałem w weekend ~20h i tak powstało stopeo. Nawet zrobiłem screencast w j. angielskim (z moim akcentem to bardziej ‘engrish’ ale co tam):

logofotospacery.pl – kupiłem sobie fajną zabawkę o nazwie Casio Exilim Pro EX-F1. Fajne to, bo nagrywa filmy w HD oraz w zwolnionym tempie (do 1200FPS) ale ostatecznie i tak jest używane jako aparat. Zdjęcia nim zrobione trafiają oczywiście na Flickr ale chciałem mieć własne miejsce do ich przechowywania. Dodatkowo w ramach spacery.net, zaczęliśmy chodzić po Warszawie, molestując różne jej fragmenty. Któregoś pięknego dnia, na Smashing Magazine ukazał się darmowy i całkiem sexy szablon do WordPress-a. Pogrzebałem, dodałem masowe wrzucanie zdjęć, importer z Flickr-a i zostało to ochrzczone fotospacery.pl (wcześniej był projekt ‘kamera’ ale na razie siedzi w zimnym kącie dysku o nazwie ‘do zrobienia’).

301233_inmsgjpgNa Stancji – ten projekt czekał od września zeszłego roku (tj. od momentu mojej przeprowadzki do ‘komuny’ trzyosobowej). Chodzi o proste zarządzanie budżetem (‘zrobiłem wspólne zakupy a teraz oddajcie mi siano’), harmonogramem (‘dzisiaj Ty myjesz kible’) oraz zadaniami (‘trzeba kupić papier toaletowy’). Prosty system dla studentów i wszelakich osób mieszkających w wspólnym domu. Jak na razie ustaliłem sobie deadline: koniec maja. Zobaczymy czy się wyrobię. Dam znać.

micronessyMicroNessy – wszyscy zadają mi pytania, co się z nią stało (Nessy to ona). Cóż, najpierw muszę pokończyć bardziej zaległe projekty, a potem przyjdzie czas i na nią. Może za miesiąc, dwa lub jak przejdę na emeryturę i będę się wylegiwał na Hawajach, otoczony przez grupę pięknych kobiet podających mi drinki. Ew. skończy jak oryginalna Nessy: ‘parę osób ją kiedyś widziało ale dowodów nie ma’.

To chyba wszystko. Stay tuned.

P.S.: Przed chwilą zauważyłem, że to jest setny post na tym blogu :) Stoooo laaaaat, stoooo laaaat etc… Z tej okazji strzelę sobie wieczorem jubileuszowego browarka ;) THX dla wszystkich czytelników, przyjemniej się pisze wiedząc, że te posty nie trafiają w /dev/null :)

2008
12.31

2256617555_f87b2474d8

31 grudnia 2008. Sylwester. Czas radości oraz zadumania nad kończącym się rokiem. Więc jaki był ten 2008-my? Nie będę się rozwodzić nad ewolucją sieci, technologii etc. Popatrzę pod kątem siebie. Na pewno przybyło zabawek: MacBook, iPhone, XBox360 + TV, CoreQuadro w biurze… Przybyło także dużo doświadczenia dzięki AirBlip-owi, warsztatom Django oraz nowym projektom w firmie. Była przeprowadzka z kawalerki do komuny trzyosobowej (2 piętra niżej ale zawsze). Doszła w domu świnka morska i kot… Wiele się działo. Gdyby badać życie Google Analitycs-ami, byłby niezły peak. No właśnie. Peak czy tendencja wzrostowa? Wiemy, że są lata chude i tłuste. “Kryzys” odbija się powoli na Polsce (użyłem cudzysłowu żeby nie przejaskrawiać sytuacji tak jak to robią media). Czy zaszkodzi to własnej osobie?
Kreatywność (a może lepiej powiedzieć Kreativność) pozostanie. Musi pozostać.
Duch? Jeśli był takowy, raczej nie zostanie złamany.
Szczęście? Jeśli na nie zasłużymy i zadbamy to oczywiście.

   Jaki jest morał tego “pięknego” ględzenia? Prosty. Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzącego roku 2009 :) W 2008 nie było ok? Będzie. Było ok? Będzie dalej. Obiecuję :) Nie wierzycie? Jeśli uwierzycie to będzie…

Zdjęcie do postu autorstwa yewenyi

2008
12.15

Parę osób mnie o to pytało, więc chodził mi po głowie pomysł tego posta ale jakoś nie było czasu. Sposobów jest kilka. Od Garage Band (tylko dla komputerów Apple), przez bardziej skomplikowaną procedurę w iTunes (Mac i PC), aż do serwisu Audiko o którym napiszę. Bez zbędnego owijania w bawełnę, mały tutorial:

  1. Włączamy synchronizację iTunes z naszym iPhone wg. instrukcji Apple (opis jest do iPoda ale działa także z iPhone) dodatkowo zaznaczając synchronizowanie dzwonków (ringtones)
  2. Wchodzimy na Audiko.net i szukamy upragnionego dzwonka. Jeśli go odnaleźliśmy, możemy przejść do pkt. 6
  3. Chcąc zrobić sobie dzwonek z utworu na naszym dysku, klikamy Upload 2008-12-15_144941
  4. Ustawiamy początek i koniec (dzwonek w iPhone nie może być dłuższy niż 40s) i klikamy Create ringtone!
    2008-12-15_145503
  5. Podajemy tytuł, wykonawcę, ew. album oraz gatunek i klikamy Done!
  6. Pobieramy dzwonek, klikając na Download ringtone for iPhone 2008-12-15_120753
  7. Otwieramy pobrany plik w iTunes i jeśli włączyliśmy synchronizację wszystkich dzwonów, trafi on na nasz telefon po następnej synchronizacji

Własne dzwonki mogą być ustawione tylko na połączenia. Niestety aby zmienić dźwięk SMS, trzeba zrobić Jailbreak ale o tym innym razem…

2008
10.20

   Lubię Apple. Bardzo lubię Apple. Lubię także ich reklamy promujące kupno Maca zwane Get a Mac (moje ulubione to Touche i Security ;)). Od niedawna jestem posiadaczem dosyć leciwego PowerBook-a G4 i nawet planuję zakup MacBook-a Pro. Przez długi czas bawiłem się czyimiś Macami oraz własnym Hackintoshem oraz posiadam iPhone 2G. Zjadłem więc sobie zęby na iSprzęcie.

   Jestem Windosowcem (to nie miało zabrzmieć jak pierwsze zdanie wypowiedziane na spotkaniu Anonimowych Użytkowników Windows). Wychowałem się na tym systemie. Poczynając od 3.1 aż do Visty. Visty którą mam zainstalowaną w biurze. Zainstalowaną z wyboru. Vistę z którą nie mam żadnych problemów. Która jest ładna i intuicyjna1. Vistę która chodzi mi szybko i stabilnie2.

   Wracając do tematu feralnych reklam Get a Mac. Od początku bardzo mnie rozbawiały i wydawały się przyjemnym marketingiem. Na początku. Z czasem zaczęły być przesączone pluciem na Vistę. Tak dla zasady. Na początku pokazywały, że Mac jest lepszy od PC ale potem zmieniły się na reklamy ‘Vista ssie’. To zaczyna się robić żenujące i nudne (TUAW sądzi podobnie). Ok ale miało być o herezjach w tych reklamach. No to jedziemy:

  1. Vista sucks – tak można odebrać większość reklam. Przypomina się pewien filmik (“PC’s are for fart huffers and Macs get you laid…”). ORLY? Szkoda tylko, że większość osób klnących na Vistę albo jej nie używała dłużej niż pół godziny lub starała się ją odpalać na laptopie z preinstalowanym Windowsem ME…
  2. ‘everything kinda works with a Mac’ – cytat wzięty z tej reklamy. Niestety nie ‘everything’. Jest baaardzo dużo Winsprzętu. I gwoli ścisłości, Windows ma o wiele większą bazę sterowników niż Mac OS.
  3. PC jest tylko do pracy – odnośnie reklamy ‘Meant for Work’. Nie chce mi się liczyć ale jaka jest proporcja gier na Maca w stosunku do gier na PC? 1:1000? Więcej? Ile aplikacji edukacyjnych? Ile oprogramowania dla muzyków (razem z DJami), grafików czy amatorów wideo? PC nie jest tylko do pracy ;)
  4. Mac po wyjęciu z pudełka potrafi wszystko co potrzebujesz – czyli reklama ‘Out of the Box’. Ciekawe bo jako power user musiałem zainstalować Growl, Adium, Coda, Transmit, Dropbox, QuickSilver i parę innych. Powiecie, że to nie jest potrzebne każdemu. Fakt. Dla mnie instalacja Windows i Mac OS wiąże się z doinstalowywaniem dodatkowego softu. Czyli wcale nie tak kolorowo.
  5. Mac się nie psuje – reklama ‘Computer Cart’. 4 PC są na wózku i jadą do działu IT. Z Macem jest wszystko Ok. Problem jest taki, że one też się psują (co chyba nikogo nie dziwi). Co gorsza, gdy coś się bardziej zepsuje, albo chcemy zrobić np. upgrade RAMu, musimy go oddać do serwisu co oznacza brak komputera ok. tygodnia a czasami nawet więcej. PC? Otwierasz, wymieniasz, zamykasz (ew. zawozisz do serwisu i jutro odbierasz).

   5 punktów chyba wystarczy (poza tym Mac mnie rozleniwił i nie chce mi się więcej pisać :P). Oczywiście nie chcę wywołać żadnego flamewar-a. Chcę tylko pokazać jak reklamy Get a Mac zaczynają wypaczać rzeczywistość. Tylko tyle.

1 Jeśli Vista jest Twoim pierwszym systemem, połapiesz się o wiele szybciej. Dla starszych użytkowników jest lekki szok. Ale Macowcy mieli większy przy przejściu z OS 9 na OS X ;)
2 Chodzi szybko może z powodu 4GB RAM i QuadCore 2.4GHz :P

2008
09.12

   Wczoraj przeglądając gry na game.co.uk doszedłem do wniosku, że przydałoby się w końcu stworzyć jakąś wishlistę. Przypomniałem sobie o pewnym startupie o nazwie chce.to. Po chwili używania, zostałem pozytywnie zaskoczony. Pierwsze co mnie zaskoczyło to naprawdę ładny design (wg. mojego gustu). Serwis jest bardzo prosty i szybki dzięki czemu szybko stworzyłem własną wishlistę z pozycjami z kilku sklepów oraz podzieliłem się nią z znajomymi.

   Po tej zabawie, wdałem się w dyskusję z bartheq i Michałem n.t. przydatności tego serwisu. Ja twierdziłem, że jest bardzo przydatny a oni przeciwnie. Ich argumenty były brzmiały mniej więcej ‘I tak każdy serwis ma własną wishlistę‘, ‘Nikt mi nie kupi nic z tej listy‘ czy ‘Sam wiem co chcę kupić‘. Oto jak ja zbijałem te argumenty:

  • I tak każdy serwis ma własną wishlistę‘ – tak i potem mam listę na amazonie, game.co.uk, komputroniku, thinkgeek etc. Wolę to wszystko mieć w jednym miejscu
  • Nikt mi nie kupi nic z tej listy‘ – jeśli masz tam tylko obiektyw za >4000PLN to się nie dziw :P Istnieją też tańsze zabawki (ja przykładowo podzieliłem swoją chcęlistę na przedziały cenowe)
  • Sam wiem co chcę kupić‘ – ja też. Tyle że chcę zabawki na kilkadziesiąt tysięcy których za jedną wypłatę nie kupię ;) Dlatego mając taką listę, mogę sobie wybrać co sobie kupie w tym miesiącu

   Więc czy chce.to zyska popularność? Moim zdaniem tak. W końcu ile razy można dostawać prezenty które w ogóle nie są nam przydatne. Ile razy zastanawiamy się co kupić komuś na urodziny/imieniny/ślub (często z braku pomysłu na dobry prezent, kupuje się ‘zabawne’ gifty typu wibrator czy kajdanki z pluszem). Ja stałem się wiernym użytkownikiem i na pewno będę prosił znajomych o umieszczanie tam swoich pomysłów na prezent.

2008
09.08

   Jedną z najszęściej wymienianych wad iPhone jest brak MMSów. Dla mnie nie jest to wielkim problemem (jest przecież E-mail) ale w sytuacji gdy często blipuję nie mam już możliwości wysłania zdjęcia. Powstaje więc pytanie: “Jak wysłać zdjęcie na blipa z iPhone?”. Mogę je np. wysłać poprzez Palringo (które przy okazji polecam) ale zostanie ono usunięte po 10 dniach. Jak już wiele razy powtarzałem: ‘potrzeba jest matką wynalazków’ i tak powstał eBlip. Bartheq wymyślił, że można napisać bota który będzie sprawdzał mail i jego zawartość wrzucał na blipa. Pomysł prosty i skuteczny. Po kilku godzinach kodowania powstał bot a trochę później jego frontend wzorowany na UI iPhone (wygląd uzyskany dzięki świetnej bibliotece Joe Hewitt-a o nazwie iUI). Wszyscy bliperzy z iPhone-ami mogą się pobawić wchodząc na

http://blip.suda.pl/eblip/

Tip #1: Autor statusu wykrywany jest po nadawcy maila a treść jest brana z tytułu
Tip #2: Można założyć kilka kont z tym samym loginem i hasłem aby móc wysyłać statusy z różnych E-maili

Zapraszam do zabawy i przy okazji dziękuję ^bartheq i ^datrio za pierwsze testy :)

Na koniec kilka screenów eBlip:



2008
08.20

   Trochę późno o tym piszę ale już jest w sprzedarzy najnowszy numer magazynu Software Developer’s Journal Extra poświęcony technologii Flex/AIR. Obserwujący blipa zapewne wiedzą, że jest tam także mój artykuł :) Całość jest w języku polskim więc to łakomy kąsek dla wszystkich początkujących ‘Flexowców’ oraz osób które nie wiedzą czym jest Flex. Artykuły obejmują całkiem spore pole zagadnień od pierwszych aplikacji, przez łączenie Flex z PHP czy Java, techniki testowania aplikacji, framework MVC Cairngorn aż po Adobe AIR. Polecam każdemu :)

P.S.: Jeśli nie ma już go w kiosku/empiku, zawsze można zamówić egzemplarz w sklepie wydawnictwa Software.